niedziela, 5 stycznia 2020

WIEKI UCISK

WIELKI UCISK

Słuchając rozpowszechnianych wśród ludzi teorii (zwłaszcza ze środowisk kościelnych), można nieraz stracić grunt pod nogami i paść ofiarą dezinformacji, dezorientacji, lub zwyczajnego ogłupienia. Na szczęście jest mocna podstawa – Pismo Święte.
 Spróbujemy wykasować na chwilę wszystkie wymysły czy spekulacje ludzkie i zbadać co naprawdę zapisano w Biblii. Sprawa dotyczy tzw. „wielkiego ucisku”.
Przejdźmy od razu do ważnych fragmentów Pisma.
Mat. 24, 15-21
„Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą w miejscu świętym (kto czyta, niech rozumie); Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry. Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, aby coś zabrać ze swego domu. Kto zaś będzie w polu, niech nie wraca, aby wziąć swe szaty. A biada brzemiennym i karmiącym w tych dniach! Módlcie się więc, aby wasza ucieczka nie wypadła w zimie albo w szabat. Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie”
Łuk. 21, 20-24
„A gdy zobaczycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wówczas ci, którzy są w Judei, niech uciekają w góry, a ci, którzy są wewnątrz miasta, niech wyjdą, a ci, którzy są na wsi, niech do niego nie wchodzą. Będą to bowiem dni pomsty, aby się wypełniło wszystko, co jest napisane. Lecz biada brzemiennym i karmiącym w tych dniach! Będzie bowiem wielki ucisk w tej ziemi i gniew nad tym ludem. I polegną od ostrza miecza, i będą uprowadzeni w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż wypełnią się czasy pogan.”
Obj. 1, 9
„Ja, Jan, który też jestem waszym bratem i współuczestnikiem w ucisku i królestwie oraz w cierpliwości Jezusa Chrystusa, byłem na wyspie zwanej Patmos z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa Chrystusa.”
Obj. 6,9-11
„A gdy otworzył piątą pieczęć, widziałem pod ołtarzem dusze zabitych z powodu słowa Bożego i świadectwa, które złożyli.
I wołały donośnym głosem: Jak długo jeszcze, Panie święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i nie pomścisz naszej krwi na mieszkańcach ziemi?
I dano każdemu z nich białą szatę, i powiedziano im, aby odpoczywali jeszcze przez krótki czas, aż dopełni się liczba ich współsług i braci, którzy mają zostać zabici jak i oni.”
Obj. 7, 14
„Odpowiedziałem mu: Panie, ty wiesz. I powiedział do mnie: To są ci, którzy przyszli z wielkiego ucisku i wyprali swoje szaty, i wybielili je we krwi Baranka.”
  W Ewangeliach czytamy jak Pan Jezus odpowiada na pytanie uczniów, sprowokowane jego słowami „ nie zostanie kamień na kamieniu, który nie zostałby rozwalony (dotyczy świątyni)”
„I zapytali go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to będzie miało stać?”

Czytajmy uważnie:

„Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą w miejscu świętym (kto czyta, niech rozumie).” Pisze Mateusz.

„A gdy zobaczycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie.” Pisze Łukasz.

Dalej relacja obu ewangelistów jest podobna, do pewnego momentu:
„Wówczas ci, którzy są w Judei, ... Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie.” Pisze Mateusz.
„Wówczas ci, którzy są w Judei, ... Będzie bowiem wielki ucisk w tej ziemi i gniew nad tym ludem. I polegną od ostrza miecza, i będą uprowadzeni w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż wypełnią się czasy pogan.” Pisze Łukasz.
Musimy przyjąć bez cienia wątpliwości, że Mateusz (Marek) i Łukasz relacjonują tutaj tę samą mowę Pana Jezusa Chrystusa.
Jeśli tak, wnioski muszą nasunąć się same. Nie będę nikogo obrażał tłumacząc coś tak oczywistego.

Dla wyraźniejszego naświetlenia:

Gdy Pan Jezus mówił te słowa do uczniów na górze Oliwnej, mógł być ok. 30 r. n. e.
W 70 roku n. e. Rzymski wódz Tytus zburzył świątynię w Jerozolimie.
Miasto Jerozolima zostaje ostatecznie zajęte i zburzone. Żydzi zostają usunięci z miasta i rozproszeni po wszystkich narodach.
Na miejscu świątyni jerozolimskiej Hadrian buduje świątynię Jowisza w 132 roku. Całe wzgórze świątynne zostaje zaorane.
Panowanie nad Jerozolimą przechodzi pod władanie kolejnych władców pogańskich.
To o czym mówi Pan Jezus, wg relacji Łukasza staje się prawdą:
„Będzie bowiem wielki ucisk w tej ziemi i gniew nad tym ludem. I polegną od ostrza miecza, i będą uprowadzeni w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż wypełnią się czasy pogan.”
Ucisk Jakuba zostaje zwieńczony w piecach krematoryjnych III Rzeszy.

Czym innym jest ucisk ludu Bożego odkupionego krwią Pana Jezusa Chrystusa.

Już Jan pod koniec I wieku naszej ery pisał:
„Ja, Jan, który też jestem waszym bratem i współuczestnikiem w ucisku... ”
Do wierzących w Tesalonice Paweł pisze:
„Gdy bowiem byliśmy u was, zapowiadaliśmy wam, że będziemy cierpieć ucisk, co się też stało, jak wiecie.”
W każdym czasie, w każdym miejscu, w całej historii, wywołani przez Pana Jezusa Chrystusa przechodzili przez ucisk. Przykładów takiego ucisku od początków istnienia Chrześcijaństwa jest setki, jeśli nie tysiące. Taki ucisk zapowiadał sam Jezus Chrystus i Jego Apostołowie.

sobota, 15 czerwca 2019

SPRAWA SZABATU



Sprawa Szabatu.
List do Kolosan 2, 16-17 “ Niech więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia lub picia, co do święta, nowiu księżyca lub szabatów. Są to cienie rzeczy przyszłych, ciało ( stan faktyczny ) zaś jest Chrystusa. ”
Bóg po raz pierwszy nakazał Izraelitom odpoczywać w siódmym dniu, gdy podarował im mannę - chleb z nieba. Jest o tym napisane w Księdze Wyjścia 16, 13-36.
Izraelici każdego dnia rano, przez sześć dni otrzymywali, każdy z nich, porcję potrzebną im do zaspokojenia potrzeb w jednym dniu. Otrzymali nakaz, aby nie przetrzymywać nic do następnego dnia. Niektórzy jednak zostawili sobie na zapas. To co zostawili zgniło, pojawiło się robactwo.
Jest to pierwsza wskazówka. Bóg, Ojciec oczekuje nie tylko posłuszeństwa, ale przede wszystkim ZAUFANIA. To jest pierwsze objawienie Szabatu - ZAUFANIE!
Co będzie jutro? Czy będzie manna? Czy Bóg jest godny zaufania?
Gdy nadszedł szósty dzień Izraelici zebrali podwójną część tego, co zbierali przez pięć dni. Zdziwieni przyszli do Mojżesza, pytając co mają z tym począć.
Mojżesz wtedy po raz pierwszy oznajmił Izraelitom, że Bóg przygotował dla nich odpoczynek. Dał podwójną część chleba, którą będą mogli zachować na następny dzień. To co zachowali tym razem nie zgniło.
Mojżesz przekazuje Słowo od Boga - odpocznijcie siódmego dnia, nie wychodźcie po mannę, to co macie, wystarczy.
Jednak niektórzy wyszli siódmego dnia szukając chleba.
Kolejny raz Bóg przez Mojżesza pyta:
"Wówczas Pan powiedział do Mojżesza: Jakże długo jeszcze będziecie się wzbraniali zachowywać moje nakazy i moje prawa?
Patrzcie! Pan nakazał wam szabat i dlatego w szóstym dniu dał wam pokarm na dwa dni. Każdy przeto z was pozostanie w domu! W dniu siódmym żaden z was niech nie opuszcza swego miejsca zamieszkania."
Nakazy i prawa o których mówi tutaj Bóg były takie: ZAUFAJCIE MI I ODPOCZNIJCIE WE MNIE!
Odpoczynek w Bogu - to oznacza Szabat. Nie jest to zbiór nakazów i zakazów, lecz postawa całkowitego zaufania Bogu. Dlatego Pan Jezus Chrystus i Apostołowie nie podnosili znaczenia czczenia jednego dnia (nie znajdziesz takiego tekstu w całym Nowym Testamencie). Wypełnieniem czwartego przykazania jest sam Jezus Chrystus - On jest naszym Szabatem. On jest chlebem, który zstąpił z nieba. Nie bez przyczyny rozmowa Chrystusa z Żydami, która odbyła się po rozmnożeniu chleba, została sprowadzona do manny podarowanej Izraelitom na pustyni. Nie ma tu mowy o jakieś przypadkowości. Bóg od tamtych dawnych dni dążył do odsłonięcia tajemnicy, czym naprawdę jest szabat. To Chrystus Jezus - On jest Szabatem, chlebem zstępującym z nieba. Warunek wypełnienia tego szabatu - ZAUFANIE. Właśnie tego uczył Jezus Mesjasz swoich uczniów.
Świętowanie szabatu (siódmego dnia tygodnia) nie jest niewłaściwe, nie świętowanie siódmego dnia też nie jest niewłaściwe. Niewłaściwy jest brak zaufania do Boga.
Znaczenie Szabatu – list do Hebrajczyków, Psalm 95.
Nakaz święcenia siódmego dnia, Szabatu, miał być z rozkazu Boga surowo przestrzegany. Złamanie nakazu święcenia Szabatu karany był śmiercią. Na Synaju Bóg Mojżeszowi przekazał prawa i nakazy dotyczące przestrzegania świąt, szabatów, ofiar. Złamanie rygorystycznych praw dotyczących rzeczy świętych – obrzędów, miejsc, odłączonych do tych celów ludzi – karany był śmiercią.
Dlaczego?
Ważne są tu pierwsze zdania w liście do Hebrajczyków (Hbr. 1, 1-2):
„Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat.”
Gdy Bóg szóstego dnia stworzył człowieka, umieścił go w przygotowanym dla niego ogrodzie. Potem odpoczął Bóg dnia siódmego. Zapamiętajmy przez chwilę ten obraz i przeczytajmy fragment Psalmu 95: 11 - „Przeto przysiągłem w moim gniewie: Nie wejdą do [miejsca] mego odpoczynku”.
Człowiek w ogrodzie chodził w Bożym odpoczynku. Bóg nie nałożył na człowieka, gdy go stworzył, żadnego nakazu przestrzegania jakichkolwiek obrzędów. Dlaczego? Nie było takiej potrzeby, bo człowiek chodził w Jego odpoczynku. Gdy Bóg przechadzał się pośród nich, odpoczywali w Nim – nie siódmego, czy innego dnia, lecz gdy On był pośród nich. Nie dziwiła ich Jego obecność, nie czuli się nią skrępowani. Byli w Nim, a On - Bóg w swoim odpoczynku, w którym pozostał po dokonaniu całego stworzenia, był z nimi.
Bóg musiał wiedzieć jak potoczą się wydarzenia – jest Bogiem. Stworzył człowieka jako szczególną istotę – na swój obraz. Nie stworzył tak żadnej innej istoty! Żaden anioł nie został stworzony na obraz Boga! Dlaczego? Otóż gdy Bóg stworzył człowieka istniało zło – ciemność. Bóg rozpoczął dzieło zniszczenia zła stwarzając ten świat i człowieka na nim. Stworzył istotą, z którą zamierzył i chciał związać się przymierzem miłości. Dlatego zaistniała ta bolesna konieczność pokazania człowiekowi, że ma alternatywę odwrócenia się od Boga. Skutkowało to niepohamowanym wylewem rzeki zła. Serce ludzkie z chciwością gąbki zassało wszystkie obrzydliwości, pogrążyło się w ciemności. Człowiek stał się głuchy na głos Boga, który w ogrodzie napełniał go radością.
Tutaj rozpoczyna się plan Boga, zmierzający do położenia ostatecznego kresu ciemności. Pod słowem ciemność kryje się całe zło – grzech, śmierć, degeneracja... .
Bóg przemawiał różnymi sposobami. Oczywiści musiał wiedzieć, że jego słowa zostaną odrzucone i zignorowane. Nieokiełznane zło rozbudzone w rodzaju ludzki próbowano w różny sposób okiełznać. Hammurabi skodyfikował prawo, które miało to na celu. Bóg po potopie ogłasza, że serce ludzkie jest złe od jego dzieciństwa Rdz. 8, 21:
„I PAN poczuł miłą woń, i PAN powiedział w swoim sercu: Nie będę więcej przeklinał ziemi z powodu człowieka, bo myśl serca człowieka jest zła od jego młodości” Wtedy przygotował Bóg drogę do wybrania jednego narodu, spośród wszystkich na Ziemi. Zawarł przymierze najpierw tylko z jednym człowiekiem – Abrahamem. Na czym opierało się to przymierze? Rdz. 15,6:
„I uwierzył PANU, i poczytano mu to za sprawiedliwość”
Nie na przestrzeganiu jakichkolwiek obrzędów. Oparte zostało na tym, że Abraham uwierzył Bogu. To był początek przyjaźni Boga z Abrahamem. Bóg nawet słowem nie wspomniał Abrahamowi, że jest zobowiązany przestrzegać obrzędu Szabatu – siódmego dnia. Ani jemu, ani Izaakowi, Jakubowi, synom Izraela, pokoleniom będącym 430 lat w Egipcie!
Dopiero po wyjściu z Egiptu, na pustyni, przed otrzymaniem przykazań na Synaju, Bóg po raz pierwszy nakazuje przestrzeganie Szabatu. Tam nadszedł czas uporządkowania doskonałego Prawa, które stało się sędzią nakładającym kary za każdy grzech. Złamanie każdego przykazania skutkowało odpowiednią karą. Złamanie obowiązku święcenia Szabatu karane było śmiercią.
Prawo wkroczyło, aby upadki się pomnożyły. Człowiek nie chciał i nie miał zamiaru odpoczywać w Bogu, dlatego aby wskazać mu drogę powrotną do życia w obecności Boga, nadane zostało przymusowe Prawo ujawniające przyczynę degeneracji życia człowieka.
List do Hebrajczyków wyjaśnia znaczenie służby Lewitów w Namiocie Zgromadzenia, symbolikę Miejsca Najświętszego, Świętego, ołtarzy i ofiar. Przede wszystkim jednak ostrzega przed ociężałym, ospałym słuchaniem i nieposłuszeństwem! Dotyczy to przede wszystkim nieposłuszeństwa Pomazańcowi posłanemu przez Boga. Ostrzeżenie jest powtórzone kilka razy:
Hbr. 2, 1-3 „Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża. Jeśli bowiem objawiona przez aniołów mowa była mocna, a wszelkie przekroczenie i nieposłuszeństwo otrzymało słuszną zapłatę, jakże my unikniemy [kary], jeśli nie będziemy się troszczyć o tak wielkie zbawienie?”
Hbr. 3, 1 „Dlatego, bracia święci, uczestnicy powołania niebieskiego, zwróćcie uwagę na Apostoła i Arcykapłana naszego wyznania, Jezusa”
Hbr. 3, 7-8 „Dlatego [postępujcie], jak mówi Duch Święty:
Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie,
jak w dzień kuszenia na pustyni”

Hbr. 4, 1 „Lękajmy się przeto, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Jego odpoczynku, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony”

Hbr. 6, 4-8 „Niemożliwe jest bowiem tych - którzy raz zostali oświeceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego i stali się uczestnikami Ducha Świętego, zakosztowali również wspaniałości słowa Bożego i mocy przyszłego wieku, a [jednak] odpadli - odnowić ku nawróceniu. Krzyżują bowiem w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko. Ziemia zaś, która pije deszcz często na nią spadający i rodzi użyteczne rośliny dla tych, którzy ją uprawiają, otrzymuje błogosławieństwo od Boga. A ta, która rodzi ciernie i osty, jest nieużyteczna i bliska przekleństwa, a kresem jej spalenie"

Sednem listu do Hebrajczyków jest objawienie czym jest służba Arcykapłańska Jezusa Chrystusa, według porządku Melchizedeka (nie Aarona), oraz wskazanie na drogę wejścia do odpocznienia w Bogu. W Hbr. 4, 1-13 pisząc o odpocznieniu w Bogu, wspomina Jozuego, który nie wprowadził ich do odpocznienia. Do jakiego odpocznienia? Do obrzędu siódmego dnia? Nie! Do czego miał ich wprowadzić Jozue? Do ziemi opływającej w mleko i miód, do miejsca odpoczynku i wytchnienia – w Bogu. Trzeba zwrócić uwagę na kolejność. Z Psalmu 95 dowiadujemy się, w którym momencie Bóg wypowiedział „Przeto przysiągłem w moim gniewie: «Nie wejdą do [miejsca] mego odpoczynku»”. Było to w Massa i Meriba. Co się tam wydarzyło? Massa oznacza kuszenie, Meriba kłótnię. Izrael kusił Boga i kłócił się z Nim, ich serca stały się twarde i nieprzejednane, mimo że zostali niedawno wyrwani z rąk Faraona i otrzymali chleb z nieba. W tym momencie Bóg przysiągł, że nie wejdą do Jego odpocznienia. Następnie list do Hebrajczyków sugeruje, że Jozue miał ich wprowadzić do odpocznienia. Jednakże obietnica z Psalmu 95 „Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych!”, nie odnosiła się do Izraela pod wodzą Jozuego, gdyż Psalm 95 został napisany przez króla Dawida, ok. 400 lat później. Obietnica wejścia do Bożego odpoczynku jest zatem aktualna dzisiaj.

Hbr. 4, 8-11 „Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do odpoczynku, nie mówiłby potem o innym dniu. A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego. Kto bowiem wszedł do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich. Spieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie szedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa.”
Szabat to nie obrzęd, lecz życie w Bogu i Jego odpocznieniu.

sobota, 14 kwietnia 2018



   Apostoł, czyli Wysłannik, Paweł, powołany został do rozgłoszenia Ewangelii o Jezusie Chrystusie, potomku Dawida, według ciała, który w mocy Ducha Świętego został wzbudzony z martwych i ukazał się jako Syn Boży, w mocy.


   Paweł nie wymyślił sobie tego posłannictwa. Został do niego powołany przez samego Boga. Ewangelia, którą głosi, nie jest pochodzenia ludzkiego. To, że pochodzi ona od Boga, a nie człowieka, jest gwarancją, że Ewangelia ta posiada moc do zbawienia każdego, kto wierzy.



niedziela, 8 kwietnia 2018

  DOKĄD ZMIERZAMY?



"Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, 
bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. 
Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, kwiat jej opadł, a piękny jej wygląd zginął. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach. 

Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują."

List Jakuba 1: 9-12

   Gdy przed dwudziestu ośmiu laty Pan Jezus Chrystus przebaczył moje grzechy i zaprosił mnie do swojego Królestwa, moje serce zostało wypełnione pokojem i radością. To wystarczyło, aby Bóg mógł rozpocząć we mnie dzieło przemiany. Duch, którego otrzymałem od Boga, pozwolił mi zrozumieć Słowo Boże, umieścił mnie w społeczności ludzi, którzy tak samo jak ja, zostali wywołani ze świata. Wszystko inne schodziło na drugi, trzeci plan, lub zupełnie traciło znaczenie.


niedziela, 1 kwietnia 2018


Proroctwo ma za zadanie dementować kłamstwo. Dlatego zamieszczam link do tego filmu, w którym Kościół Rzymski sam się zdradza w swoich oszustwach, chcąc manipulować oczywistymi faktami.
  Ta biedna dziewczyna, Anneliese Michel stała się ofiarą. Największa tragedia polega na tym, że została oszukana przez najbardziej perfidne kłamstwo Kościoła Rzymskiego. W Biblii jest napisane, że gdyby nawet anioł z nieba głosił inną Ewangelię, od zawartej w listach apostolskich i w czterech Ewangeliach, niech będzie przeklęty. Maryja, która ukazała się tej dziewczynie to DEMON! Watykan o tym doskonale wie, że wszystko co jest rzekomym objawieniem tzw. Maryji, jest całkowitym zaprzeczeniem Pisma Świętego. Ta biedna dziewczyna mogła być uwolniona, ale tylko w imieniu Jezusa Chrystusa. Nie ma czegoś takiego jak pokutowanie za innych. Bóg nie jest zainteresowany czymś tak niedorzecznym. Winnymi jej cierpienia są zwierzchności w Watykanie, przez ślepe utrzymywanie kłamstwa. 
   W filmie sami wikłają się w swoje matactwa. Czczona przez nich Maryja najpierw szantażuje emocjonalnie Anneliese, następnie obiecuje jej całkowite uwolnienie, po czym zabija ją, gdyż demony jednak nie mogą z niej wyjść, bo Anneliese wcześniej zgodziła się cierpieć. Cóż za niesamowite bluźnierstwo, że odnosi się takie działanie do Boga i Chrystusa! Jezus Chrystus nigdy czegoś takiego nie robił, ani nie sugerował. Uwalniał ludzi od demonów. Wierzący w Chrystusa cierpieli z powodu prześladowań, ale NIGDY z powodu demonów, które opanowują ich ciało! Co ma ciemność wspólnego ze światłością? Cierpienie za grzeszników przez opętanie przez demony?!!! Prawda jest taka, że tzw. Maryja była demonem, zwierzchnością, która otworzyła dostęp do tej dziewczyny dla innych złych duchów, przez jej religijną - katolicką gorliwość. Winnymi są biskupi i księża katoliccy, którzy nie wyprowadzili jej z błędu, aby mogła być uwolniona przez Jezusa Chrystusa. Co gorsza, w czasie tych ich egzorcyzmów cały czas oddawali cześć demonowi!
Psychiatrzy w takim towarzystwie jedynie pogłębili tragedię dziewczyny. Psychiatrzy nie mają zielonego pojęcia z czym mają do czynienia, gdy chodzi o zniewolenie duszy i umysłu człowieka. Swoimi specyfikami potęgują problem.

sobota, 31 marca 2018

W I Z E R U N E K ?

  W świecie marketingu, konwenansów, konformizmu obowiązują reguły, które nie mają nic wspólnego z Królestwem Bożym. Aby sprzedać siebie i "swój produkt", trzeba odwołać się do cielesnych potrzeb człowieka. Tworzony jest, na potrzeby konsumentów, piękny, powabny wizerunek. Dobrze skrojone ubranie, zniewalający wygląd, perfekcyjną wymowę, pięknie ułożone wykłady wzbudzające apetyt na sukces. Nauczyciele sprzedający marzenia powinni nas ująć, zadziwić, pociągnąć. Efektem powinny być pienia zachwytu ludzi pragnących dogodzić cielesnym potrzebom. Celem działań specjalistów od socjotechniki, jest wciągnięcie ofiary w niekończącą się spiralę uzależnień. Sprzymierzeńcami socjotechników są pożądliwości tkwiące wewnątrz ludzkiej natury: chciwość, nienawiść, pycha, arogancja, samozadowolenie, pogarda.
   w "Kościele" (te słowo nie ma nic wspólnego ze słowem i znaczeniem użytym w Biblii) od wielu wieków stawiane są kazalnice (inna forma ołtarza) na podwyższeniu. Na przeciwko kazalnicy ustawia się krzesła, lub ławki dla publiczności.
  Wizerunek jaki tworzy się na potrzeby publiczności w "Kościele", musi być pociągający dla oczu i uszu. Piękny, przyjemny, pachnący, dobrze skrojony, bogaty, elokwentny.
Publiczność zadowala się, lub krzywi z niesmakiem, a potem wychodzi z sali i udaje się do domu.
"W owym czasie wystąpił Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa:
Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie . Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Dla Niego prostujcie ścieżki.
Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny...
... A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem?
Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone." Mat. 3: 1-10
"On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał.
Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic." Iz. 53: 2-3
"Spójrz na nas. A on patrzył na nich oczekując od nich jałmużny.
Nie mam srebra ani złota - powiedział Piotr - ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!"
Dz.Ap. 3:5-6
"Bo gdyby przyszedł na wasze zgromadzenie człowiek przystrojony w złote pierścienie i bogatą szatę i przybył także człowiek ubogi w zabrudzonej szacie, a wy spojrzycie na bogato odzianego i powiecie: Usiądź na zaszczytnym miejscu, do ubogiego zaś powiecie: Stań sobie tam albo usiądź u podnóżka mojego, to czy nie czynicie różnic między sobą i nie stajecie się sędziami przewrotnymi?
Posłuchajcie, bracia moi umiłowani! Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują? Wy zaś odmówiliście ubogiemu poszanowania.
Czy to nie bogaci uciskają was bezwzględnie i nie oni ciągną was do sądów? Czy nie oni bluźnią zaszczytnemu Imieniu, które wypowiedziano nad wami?"
Jk. 2: 2-7

środa, 14 marca 2018

R E L A T Y W I Z M 


   "Szukajcie w księdze Pańskiej i odczytajcie: Ani jednego z nich nie zabraknie! - Bo usta Jego, one rozkazały, i Duch Jego, On je zgromadził. On też rzucił im los i Jego ręka podzieliła im ziemię sznurem mierniczym; na wieki będą ją dziedziczyli, mieszkać w niej będą z pokolenia w pokolenie."
Iz. 34: 16-17

  Często spotykam się z "argumentem", że Biblię napisali ludzie. Dla wielu jest to dostateczny powód do ignorowania Pisma Świętego. Mówią: kto wie czy to prawda? Co ciekawe takie zastrzeżenie wysuwa się przede wszystkim, jeśli nie jedynie, gdy roztrząsa się wiarygodność Biblii. Mało kto ośmieli się negować pisma innych ludzi - uczonych, historyków, badaczy, filozofów XIX i XX wieku. Ich pisma są nienaruszalne, chociaż przecież byli również ludźmi. Ale, powie nowoczesny człowiek, oni byli oświeceni! Ten "argument" wystarczy, aby mieć ich za "świętych" w "świątyni nauki". W porównaniu z nimi ludzie z dawnych starożytnych czasów, byli "ciemni" i "zacofani". Dlatego nie można brać poważnie pism z owych dawnych epok. Trudno o bardziej niedorzeczne rozumowanie!

sobota, 21 października 2017

List do Rzymian to pokarm stały



Na wstępie trzeba zaznaczyć, że słowo "nauka" nie było nigdy przez apostołów rozumiane jako wywód akademicki, lecz ściśle wiązało się z praktycznym życiem. Uczyć się, w sensie biblijnym, znaczy być posłusznym, podporządkowanym Słowu Bożemu.