czwartek, 19 listopada 2020

Tysiącletnie Królestwo




Księga Objawienia rozdział 20. Bóg odsłania Janowi niezwykłe wydarzenie: zstępujący z nieba anioł związuje szatana na tysiąc lat. Nastąpi okres, który nie ma precedensu w dziejach świata. Zostanie usunięty kusiciel, zwodziciel ludzi. Przez tysiąc lat narody będą żyły bez duchowego nacisku księcia ciemności - diabła. Co więcej sąd nad narodami zostanie oddany w ręce wiarygodnych władców, ludzi którzy niegdyś zostali wyklęci, zabici, usunięci, odepchnięci, podeptani. Jak to? Zabici objęli władzę? Bóg odsłania następne wielkie wydarzenie, które On wykona w przyszłości. Powtórzmy to jeszcze raz, On tego dokona. Wzbudzi z martwych wszystkich, znienawidzonych i zabitych przez wrogów Jezusa Chrystusa i umieści ich na tronach, dając im prawo sądzenia narodów. Powstaną żeby panować przez tysiąc lat słudzy Boga, którzy nie poddali się Bestii i wrogiemu Babilonowi (Obj. 13, 8).


Nie jest to jeszcze ostateczny sąd, ten następuje po tysiącu latach i wielkiej wojnie. Szatan zostanie wypuszczony z więzienie i natychmiast rozpęta niewiarygodny rozlew nienawiści we wszystkich narodach. Cały świat wystąpi przeciwko tysiącletniemu dziełu Boga. Zaraz potem Szatan zostanie definitywnie usunięty. Wtedy Bóg przywoła wszystkich ludzi na sąd ostateczny.


Zanim jednak dojdzie do rozpoczęcia na ziemi tysiącletniego królestwa, Bóg uczyni dwa strategiczne, genialne rozstrzygnięcia. Najpierw definitywnie usunie z ziemi system religijny - Wielki Babilon (rozdziały 17,18, 19). Cały system religijny bałamucący umysły narodów, wszystkie ośrodki kultów, uzurpatorów roszczących sobie prawo do władzy nad duszami ludzi. To własnie przeciwko nim Pan Jezus Chrystus wygłaszał swoje potępiające mowy. Świat zostanie na zawsze pozbawiony Wielkiego Babilonu. Następnym krokiem będzie usunięcie całego systemu politycznego tego świata (rozdział 19, 11-21). System ten ukryty jest pod obrazem Bestii. Zwierzęta (pantera, niedźwiedź, lew - Obj. 13, 2) odnoszące się w księdze Daniela do poszczególnych królestw na ziemi, łączą się w jedno w Bestii.


Taki jest plan Boga: usuniecie systemu religijnego, usunięcie systemu politycznego. Potem na rozkaz Boga zostanie związany Szatan na tysiąc lat, ABY NIE ZWODZIŁ NARODÓW! Dlaczego tak? Dlaczego musi zostać wypuszczony z więzienia po tysiącu latach?


Bóg pozwoli narodom przez tysiąc lat doświadczyć chodzenia w Jego światłości, w Jego prawdzie. Wszyscy ludzie na całej ziemi będą mieli możliwość doświadczać Jego panowania, nie podlegając w tym czasie oszukańczym systemom religijnym, politycznym i szatańskim.


Jednak mimo tego, po tysiącu latach zostanie ujawnione co ludzie skrywają w swoich sercach. Wystąpią w rebelii przeciwko Bogu!


Wtedy nastąpi Sąd Ostateczny. Wszelkie usta zostaną zamknięte. Wszystkie warunki sprawiedliwości będą w pełni spełnione.


Czy to wszystko nie jest genialnie proste i jasne?

NAUKA APOSTOLSKA - jedyne kryterium prawdy.




"Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce [Chrystusa], ten ma i Ojca, i Syna. Jeśli ktoś przychodzi do was i tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go"
2 Jana 9-10

Poważny nakaz, nie jedyny w listach Apostołów. W wielu miejscach Paweł przestrzegał przed fałszywą nauką, inną ewangelią, porównywał szerzenie się złej nauki do gangreny, zgorzeli. Przed swoją ostatnią podróżą do Jerozolimy, przywołał starszych z Efezu (z całego zgromadzenia efeskiego). Ze ściśniętym sercem mówił do swych braci:

"Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada.
Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów.
Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was"
Dz. 20: 29-31


Nie bez przyczyny Bóg zadbał o to, aby zachowała się nauka Apostołów, pisana przez nich listownie do wspólnoty wierzących. Jezus Chrystus jest kamieniem węgielnym, na którym został przez Apostoł wzniesiony Dom Boży:

"Gdybym zaś się opóźniał, [piszę], byś wiedział, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podporą prawdy.
A bez wątpienia wielka jest tajemnica pobożności. Ten, który objawił się w ciele, usprawiedliwiony został w Duchu, ukazał się aniołom, ogłoszony został poganom, znalazł wiarę w świecie, wzięty został w chwale"
1 Tym. 3: 15-16

Powyższe słowa są podsumowaniem kryteriów, według których powinien być sprawdzony episkopos (ἐπίσκοπος) - opiekun, a także diakon (διάκονος) - sługa. Jednym z głównych jest zachowanie zdrowej nauki:

"...przestrzegającym niezawodnej wykładni nauki, aby przekazując zdrową naukę, mógł udzielać upomnień i przekonywać opornych."
Tyt. 1: 9

Jan pisze o tych, którzy zapędzają się za daleko. Paweł odniósł do siebie i do Apollosa, aby nie wykraczać ponad to, co zostało napisane. Do Tymoteusza Paweł pisze, że celem przykazania jest miłość płynąca z czystego serca, z dobrego sumienia i wiary nieobłudnej. Za każdym razem mamy do czynienia z ostrzeżeniem przed wykroczeniem, przekroczeniem pewnej granicy. Paweł odnosi to bezpośrednio do odstępstwa pierwszych ludzi:

"Poślubiłem was przecież jednemu mężowi, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę.
Obawiam się jednak ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty [i czystości] wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę.
Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiego myśmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, albo inną ewangelię, nie tę, którą przyjęliście– znosicie to spokojnie."
2 Kor. 11: 2-4

Adam i Ewa mieli nakaz nie wykraczać poza to, co zostało przykazane w Słowie Bożym - wypowiedzianym przez Boga. Już od pierwszych wieków chrześcijaństwa istniało niebezpieczeństwo przyjęcia innego Jezusa, innego ducha, innej ewangelii. Paweł kieruje te słowa do społeczności wierzących w Koryncie, których przecież chwali na początku pierwszego listu pisząc, że zostali ubogaceni we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, że świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w nich!
Takie samo rozpaczliwe wołanie Pawła słyszymy w liście do Galacjan, przed którymi został nakreślony obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego.

Adam i Ewa doskonale wiedzieli jaki jest nakaz Boga. Był on jasny, prosty i precyzyjny. Tak jednoznaczne Słowo można było zaciemnić tylko w jeden sposób. Poprzez manipulację! Nie można było przecież frontalnie podważyć Słów Stwórcy "...ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz." I Mojż. 2:17.

Słowo Boga "Nie wolno", rozstrzyga o życiu i śmierci. Jak je przekroczyć? Wiedzmy, czego zresztą jesteśmy doskonale świadomi, że Bóg rzadko stosuje inne metody perswazji, niż Przykazanie. Dlatego ludzie sądzą, że mogą bezkarnie i bezczelnie przekraczać wszelkie dopuszczalne granice i łamać Prawo Boże. Bóg mówi jednoznacznie: Za przekroczenie Przykazania, karą jest śmierć. Lecz właśnie dlatego, że Bóg obdarzył Adama i Ewę wolnością, wszak ze wszystkich drzew ogrodu mogli jeść do woli, pierwsi ludzie zlekceważyli Jego sprawiedliwość. Szatan całym sobą jest kłamstwem, a manipulacja to jedna z jego głównych broni. Jednak jego hipnotyzujące sztuczki nie zdałyby się na nic, gdyby ludzie nie chcieli im się poddać. Inaczej mówiąc, gdyby sami nie rozbudzili pożądliwości. i nie zechcieli wykroczyć poza Słowo "nie wolno".

Apostołowie mówią to samo. Nie wolno wykraczać ponad to, co napisano. Dobrze więc zrobimy, jeśli upewnimy się, że trzymamy się nauki Chrystusowej, trwamy w Prawdziwym Jezusie, mamy Ducha Prawdy obiecanego przez Jezusa Chrystusa i trzymamy się właściwej Ewangelii.

P R A W D A


Prawda w języku hebrajskim to słowo "emet" zapisywane za pomocą trzech spółgłosek: א - alef, pierwsza litera alfabetu, ם - mem, środkowa litera alfabetu, ת - taw, ostatnia litera.


Prawda obejmuje wszystko, jest początkiem, treścią i zakończeniem. Jest istotą rzeczy. Pan Jezus powiedział o sobie: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. O Duchu Świętym powiedział, że jest Duchem prawdy. Diabeł zaś, jak powiedział Chrystus do Żydów, w prawdzie nie wytrwał.


Prawo zostało nadane przez Mojżesza. Tablice kamienne z wyrytymi palcem Boga przykazaniami, których przestrzeganie mogłoby człowiekowi dać życie i doskonałość, Mojżesz miał przekazać Izraelowi. Lecz Na Synaju przykazania zostały wyryte w kamieniu! Gdy Mojżesz schodził z góry, w obozie człowiek zakpił już z pierwszego przykazania. Nie z czwartego, siódmego czy dziesiątego.

"Co bowiem było niemożliwe dla Prawa, ponieważ ciało czyniło je bezsilnym,..." Rzym. 8: 3

Ewangelia głoszona przez Apostołów zaczyna się od Pism i Proroków. Pierwszą wiadomością, którą dostajemy, jest fakt wybrania przez Boga jednego narodu, spośród wszystkich narodów świata. Bóg nie pyta, czy się to komuś podoba, czy nie.

Wszyscy odstąpili od Boga!

Bóg więc Sam rozpoczął dzieło na Ziemi. Wybrał Abrahama, z którego utworzył własny naród. Byli przez setki lat przechodniami w obcej ziemi. Bóg ponownie wybrał Mojżesza, aby ich wyprowadził z Egiptu. Chciał zgromadzić ich, jak kokosz zgromadza pod swoje skrzydła pisklęta. Oni jednak nie chcieli, gdyż... mieli oporne serca i twarde karki... . Oni byli wybrani spośród wszystkich narodów świata, czyli z nas wszystkich. Bóg ich wybrał nie dlatego, że się czymś od nas różnili. Bóg ich wybrał, aby dać wszystkim Zbawienie.

Prawo pozostało na kamiennych tablicach. Prorocy w Izraelu zapowiedzieli, że przyjdzie dzień gdy przykazania, dające życie, zastaną wpisane do ludzkich serc.

Sprawcą tego będzie posłany przez Boga Mesjasz - Sługa Pana, który przyjdzie z rodu Dawida:


"Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo." Iz. 42: 1

"Sługa mój, Dawid, będzie królem nad nimi i wszyscy oni będą mieć jedynego Pasterza, i żyć będą według moich praw, i moje przykazania zachowywać będą i wypełniać." Ks. Ezech. 37: 24


Apostołowie wskazywali na proroctwa samego Dawid, mówiące o Mesjaszu:

"...bo Dawid mówił o Nim: Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał.
Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu." Dz. 2: 25-27

Piotr wyjaśnia, że Dawid nie mógł tego pisać o sobie, tak samo jak w zacytowanym Psalmie:

"Bo Dawid nie wstąpił do nieba, a jednak powiada: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich podnóżkiem stóp Twoich." Dz. 2: 34

Prorocy zapowiadali cierpienie Mesjasza i Jego powstanie z martwych:


"Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy...

Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało...


Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo...


Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie..."

Iz. 53: 5; 9; 10; 11

Apostołowie Apostołowie zawsze opierali swoje zwiastowanie na pismach i prorokach. Mesjasz - Namaszczony Jezus miał przyjść, narodzić się z rodu Dawida, z pokolenia Judy, z narodu wybranego przez Boga - Izraela.

Nie według tego, czego chciał człowiek, lecz Bóg.

Miał cierpieć, kładąc swoje życie za skazanych na śmierć grzeszników.

Miał powstać z martwych w mocy Boga i stać się sprawcą zbawienia dla wszystkich, którzy będą mu posłuszni w wierze.

On miał przenieść przykazania z kamiennych tablic, do serc ludzkich.

To On miał zesłać ludziom Ducha Świętego i przemienić ich serca, przez wiarę.

To On miał zniszczyć moc śmierci i grzechu:

"Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć.
Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł.
I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia!" Iz. 25: 7-9

Łaska i Prawda przyszły przez Pana Jezusa Chrystusa.

Paweł przestrzegał Koryntian i Galacjan przed przyjmowaniem fałszywej ewangelii i fałszywego Jezusa.

Na czym polega różnica między prawdziwym Jezusem, a fałszywym? Między prawdziwą Ewangelią, a fałszywą?

Przypomnijmy sobie słowa Pawła:

"Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę." 2 Kor. 11: 3

Od prostoty i czystości wobec Chrystusa. Jan pisze o tych, którzy zapędzają się za daleko. W pierwszym liście do Koryntian, a także w liście do Rzymian, jest ostrzeżenie, aby nie wykraczać ponad to, co zostało napisane, a również, aby nie mieć o sobie wysokiego mniemania.

Należy pamiętać, że Ewangelia o Jezusie Chrystusie jest prosta, tak jak proste było polecenie skierowane do pierwszych rodziców. Ewangelia to On, Jezus Chrystus, a On jest prawdą. Jeśli nie będzie On prawdziwie władał moim sercem, mam fałszywa ewangelię. On jest światłem, a światło to prawda; jeśli nie poddam się sądowi Jego światłości - mam fałszywą ewangelię.

On jest drogą - prostą drogą. Jeśli cokolwiek do niego dodaję - mam fałszywą ewangelię.

Duch, którego daje Ojciec z nieba, mówi o Jezusie Chrystusie

Jezus Chrystus to życie.

Fałszywy Jezus to ten, który jedynie jest na ustach, lecz nie jest drogą, prawdą i życiem!


Wszystko co zaciemnia tę prostą Ewangelię, jest fałszem.

Pan Bóg powiedział w ogrodzie: nie wolno!

A jednak coś trzeba było do tego dodać. Tak zaczęła się historia kłamstwa!


Apostoł Piotr pisał o przekręcaniu nauk Pawła, zawartych w jego listach. Jednym z najbardziej zakłamywanych jest właśnie pierwszy list do Koryntian. Wyrywane z kontekstu teksty i przekręcane, aby pasowały do poglądów ludzi, którzy wznoszą się ze swoją mądrością ponad Pismo - to tak nagminna praktyka, że nikt już właściwie nie zwraca uwagi na odstępstwa, "drobne" uchybienia, wybujałe bezowocne pędy kaznodziejskich fantazji. Dopóki ten kto głosi posługuje się "chrześcijańskim" językiem, wszelkie kłamstwo ginie w gąszczu sloganów.


Powinno nas interesować to co zostało zapisane, a nie to, co na ten temat ma ktoś w swojej głowie.

1 List Pawła do Koryntian


1-2-3 rozdział listu:


Apostoł dziękuje Bogu za powołanych w Koryncie - zostali obdarzeni przez Boga w Jezusie Chrystusie łaską, darami, mądrością. To Jezus Chrystus obdarza ich słowem i poznaniem. On też ma moc umocnić ich, aby byli bez nagany.


Pod tym wstępie Paweł przystępuje od razu do upomnienia. We wspólnoty korynckie wkradały się rozdwojenia powodujące dysfunkcje i zdeformowanie społeczności wierzących. Owszem, Paweł stwierdza, że otrzymali dary od Ducha Świętego, otrzymali łaskę i poznanie od Pana Jezusa Chrystusa. Jednak to wszystko nie jest zasługą Koryntian. Warto zwrócić uwagę, jest to główny temat listu, że Paweł nie czyni złotych cielców z darów Ducha Świętego, poznania, objawienia, posługiwania. Gdy we wspólnotach przejawiały się wszystkie te znaki, apostołowie traktowali to jako normalny objaw działania Boga wśród wierzących. Nie trąbiono na cały świat, że w Koryncie jest "przebudzenie", gdy na zgromadzeniach prorokowano, mówiono językami, uzdrawiano i czyniono cuda. Druga sprawa, przejawy takiego działania Ducha Świętego są oznaką łaski Boga w Jezusie Chrystusie, a nie zasługą poziomu duchowości chrześcijan. W momencie, gdy chrześcijanie zaczęli w niezdrowy sposób eksponować dary Ducha Świętego i hołubić obdarzonych nimi ludzi - zaczęły się kłopoty! Doprowadziło to do separacji poprzez tworzenie frakcji, stronnictw - a stąd już krok do nienawiści. Nadal wszyscy uważali się za dobrych, charyzmatycznych chrześcijan - słuchano Pawła, Kefasa, Apollosa. Grupa Pawła wiodła spory z grupą Kefasa, Apollosa ze stronnictwem Kefasa i Pawła, lub wszystkie razem ze sobą. Górę wzięła ludzka zarozumiałość. Przechwałki i wynoszenie się nad innych z powodu "własnych" darów wywołało rozdrażnienie i wzajemną niechęć.


Dlatego Paweł bez pardonu uderza w sam rdzeń rozprzestrzeniającej się wśród wierzących zarazy:


"Gdyż słowo krzyża jest głupotą dla tych, co giną; ale dla nas, którzy jesteśmy ratowani, jest mocą Boga.


Ponieważ jest napisane: Zniszczę mądrość mądrych, a rozum rozumnych odrzucę.


Gdzież jest mądry? Gdzie uczony w Piśmie? Gdzie badacz tego wieku? Czyż Bóg nie uczynił głupią mądrości tego świata?


Bo skoro świat, przez mądrość, nie poznał Boga w mądrości Boga Bóg postanawia zbawić wierzących poprzez głupotę ogłaszania."


"A ja, bracia, kiedy do was przyszedłem oraz zwiastowałem wam świadectwo Boga, nie przyszedłem z powodu wybitności mowy lub mądrości."


"Kim więc, jest Paweł? A kim Apollos? Tylko inaczej sługami, przez których uwierzyliście, oraz tymi, jak Pan każdemu dał."


"Zaś dla was, bracia, na mnie i Apollosa przeniosłem tamte sprawy, abyście się wśród nas nauczyli, niczego nie rozumieć ponad to, co jest napisane. By w stosunku do innego brata, ani jeden się nie nadymał próżnością nad drugiego."


"Bowiem kto cię oddziela? A co masz, czego nie wziąłeś? Zaś jeśli wziąłeś, dlaczego się przechwalasz, jakbyś nie wziął?"


To jest wstępne stawianie właściwego pionu w 1 liście do Koryntian.


DO KOGO PISALI APOSTOŁOWIE ?


Wróćmy do początku listu:


"Do zgromadzenia (społeczności) wywołanych Boga w Koryncie, do uświęconych w Pomazańcu Jezusie, powołanych świętych, ze wszystkimi, którzy w każdym miejscu wzywają imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa, ich i naszego Pana."


W podobny sposób Apostołowie zwracają się za każdym razem w swych listach: do Galacjan, Efezjan, Filipian, Kolosan, Tesaloniczan, do wychodźców rozproszonych z Pontu, Galacji, Kapadocji, Azji, Bitynii.


Jestem wdzięczny Bogu za to, że listy zostały właśnie tak zaadresowane. Burzy to całkowicie obraz dzisiejszego świata religii, "kościołów", frakcji, bastionów wyznaniowych.


Dla Apostołów wszyscy, którzy zostali wywołani ze świata przez Chrystusa, stanowili święte zgromadzenie, społeczność przeniesionych do światłości, wyrwanych z ciemności.


Aby wywołani przez Chrystusa mogli bez przeszkód i z odwagą gromadzić się, tworzyć wzajemną społeczność, wszyscy ze wszystkim wywołanymi, w całym obrębie jakiegoś regionu czy miasta, należy zniszczyć frakcje i prywatne firmy wyznaniowe.


Dlatego właśnie Paweł bez namysłu chce wykorzenić pierwsze przejawy tworzenia partii religijnych. Zgromadzenie Jezusa Chrystusa to nie scena polityczna:


"Doniesiono mi bowiem o was, moi bracia, przez domowników Chloe, że są wśród was spory.


Mówię to dlatego, że każdy z was twierdzi: Ja jestem Pawła, ja Apollosa, ja Kefasa, a ja Chrystusa.


Czy Chrystus jest podzielony? Czy Paweł został za was ukrzyżowany? Czy w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?


Dziękuję Bogu, że oprócz Kryspusa i Gajusa nikogo z was nie ochrzciłem;


Aby nikt nie powiedział, że chrzciłem w swoje imię. Ochrzciłem też dom Stefanasa.


Poza tym nie wiem, czy ochrzciłem jeszcze kogoś. Bo Chrystus nie posłał mnie, abym chrzcił, ale abym głosił ewangelię, i to nie w mądrości słowa, aby nie zniweczyć krzyża Chrystusa."


Nic tak nie niszczy wspólnoty wywołanej przez Jezusa Chrystusa, jak wywyższanie jednostek, chełpliwe prezentowanie swojej wyższości nad innymi, mędrkowanie i gardzenie innymi.


Paweł pisał do wszystkich Koryntian, lecz oni meli już pobudowane swoje własne kazalnice, za którymi chcieli widzieć tylko swoich guru.


Paweł cieszył się z każdej, nawet najmniejszej wspólnoty gromadzącej się w jakimkolwiek miejscu w danej miejscowości i uważał ich wszystkich za powołanych świętych, widział ich wszystkich jako jedno zgromadzenie. Dawało to niesamowitą swobodę tym wszystkim wierzącym, gdyż mogli z otwartym sercem uczestniczyć we wszystkich zgromadzeniach w obrębie Koryntu, Galacji, Tesaloniki itd.


Gdy jednak pojawili się ludzie, którzy chcieli zdominować wspólnotę wierzących i ograniczyć im możliwość budowania siebie nawzajem, reakcja Pawła była natychmiastowa:


"...ja, bracia, gdy do was przyszedłem, nie przybyłem z wzniosłością mowy lub mądrości, głosząc wam świadectwo Boga."


"Skoro bowiem jest między wami zazdrość, kłótnie i podziały, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie na sposób ludzki?


Skoro ktoś mówi: Ja jestem Pawła, a inny: Ja Apollosa, to czyż nie jesteście cieleśni?


Kim bowiem jest Paweł? Kim Apollos? Tylko sługami, przez których uwierzyliście, a to tak, jak każdemu dał Pan."


"Niech nikt nie zwodzi samego siebie; jeśli ktoś między wami uważa, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupi, aby mógł stać się mądrym"


"To wszystko zaś, bracia, odniosłem do samego siebie i do Apollosa ze względu na was, abyście się nauczyli na naszym przykładzie nie wykraczać ponad to, co jest napisane, żeby jeden nie pysznił się drugim przeciw innemu.


Kto bowiem czyni cię różnym? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to dlaczego się chlubisz, jakbyś nie otrzymał?


Już jesteście nasyceni, już jesteście bogaci, bez nas królujecie."


NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK WYCHODZENIE Z JEDNEGO "KOŚCIOŁA" I PRZECHODZENIE DO INNEGO "KOŚCIOŁA". W ŚWIETLE NAUKI APOSTOLSKIEJ TO ABSURD.


To złudzenie "przechodzenia" zostało spreparowane przez tych, którzy zawłaszczyli sobie prawo do ograniczenia wzajemnego gromadzenia się całego Ciała Jezusa Chrystusa w miastach i regionach, tak jak tego chcieli Apostołowie. Ograniczenie takie nie następuje przez zakazy (chociaż są tacy, którzy się do tego posuwają), ale przez wpojenie przynależności do frakcji religijnej (ja jestem Apollosowy, ja Kefasowy, ja Pawłowy)

Prorockie znaczenie Menory




Ks. Wj. 25, 31-40


Fakty:

  • Świecznik w namiocie Mojżesza był wykuty z jednej bryły złota.
  • U nasady ramion i lamp wykuto pąki i kwiaty kształtu kwiatów migdałowych
  • na świeczniku umieszczono siedem lamp

Złoto - Obejmująca wszystko chwała Boga - On jest Jeden, On jest Duchem, On jest Głową i pełnią, On przenika wszystko i włada wszystkim


Pąki i kwiaty migdałowe - Ks Jr. 1, 11-12 ,,I doszło mnie słowo Pana tej treści: Co widzisz, Jeremiaszu? I odpowiedziałem: Widzę gałązkę drzewa migdałowego. Wtedy Pan rzekł do mnie: Dobrze widziałeś, gdyż czuwam nad moim słowem, aby je wypełnić.”


Biblii migdałowiec zwyczajny wymieniony jest 9 razy[10]. W Księdze Jeremiasza (1,11-12) jest określony jako "drzewo czuwające", co związane jest z tym, że zakwita bardzo wcześnie (już w połowie lutego), a obfitość kwiatów powoduje, że w krajobrazie jeszcze uśpionej przyrody widoczny jest z daleka. Hebrajskie słowo określające migdałowca oznacza również czuwać lub strażnika[8]. (źródło Wikipedia)


Bóg wskazuje, że zostanie wypełnione proroctwo zawarte w Menorze dokładnie według podanego wzoru.


Siedem lamp oznacza doskonałą pełnię i prawdziwą światłość.


Objawienie Jana 1, 12-13 : ,,I obróciłem się, aby zobaczyć, co to za głos, który mówił do mnie; a gdy się obróciłem, ujrzałem siedem złotych świeczników, a pośród tych świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, odzianego w szatę do stóp długą i przepasanego przez pierś złotym pasem”


Fakty:


Siedem świeczników, które ujrzał Jan, to siedem zgromadzeń wierzących wywołanych przez Pana Jezusa Chrystusa


Każde z siedmiu zgromadzeń obejmowało wszystkich wierzących w danej miejscowości! Nazwy tych Kościołów to nazwy miejscowości!


Świeczniki te stały osobno! Nie istniał między nimi żaden element łączący. A więc nie tworzyły między sobą unii, federacji, zjednoczenia, czy innego rodzaju przymierza, porozumienia.


Jedynym łącznikiem między tymi kościołami jest Pan Jezus Chrystus! Złoto - Obejmująca wszystko chwała Boga - On jest Jeden, On jest Duchem, On jest Głową i pełnią, On przenika wszystko i włada wszystkim. Takie jest wypełnienie proroctwa zawartego w świeczniku wykutym z jednej bryły złota.


Wszelkie przymierze, zjednoczenie, ujednolicenie, które narusza powyższe zarządzenie Boga jest przeciwne Bożym zamiarom dotyczącym Jego Kościoła!

poniedziałek, 21 września 2020

WYJAŚNIENIE PROROCTW BIBLIJNYCH


 

Ewangelia Jana 5, 39

„Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo” Jezus Chrystus.
Proroctwa zajmują większą część Biblii. Każde miejsce, czy weźmiemy pod uwagę księgi historyczne, psalmy, poematy, przypowieści, nie mówiąc o siedemnastu księgach prorockich, niesie natchnienie prorocze. Jest więc sprawą wielkiej wagi właściwe odczytanie tych pism, utrwalonych z nakazu Boga.
Wszyscy traktujący z szacunkiem Biblię, jako zapisane pod natchnieniem Boga Jego własne Słowo, wiedzą, że istnieją tylko dwie wyrocznie wyjaśniające proroctwa biblijne. Co więcej, owe dwa źródła są ze sobą ściśle zespolone, chociaż moją totalnie odmienne natury – materialną i duchową.
Pierwszą niepodważalną wyrocznią wyjaśniającą proroctwa biblijne, jest Pismo Święte. Żadne proroctwo, ogłaszane jako Słowo pochodzące od Boga, nie może stać w sprzeczności z Biblią.
Drugą ostateczną wyrocznią jest Duch Święty. Pismo nie może istnieć bez potwierdzenia Ducha Świętego. Słowo ogłaszane jako natchnione przez Ducha, nie może stać w sprzeczności z zapisanym na rozkaz Boga Pismem Świętym.
Apostoł Piotr w drugim liście wyraża to w następujący sposób:
2 P. 1, 20-21:przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili /od Boga/ święci ludzie.
Piotr wyraźnie przestrzega przed dowolnym interpretowanie proroctw biblijnych. Jeżeli więc jest niemożliwe w sposób ludzki, lub jak pisze Piotr, z woli ludzkiej wyjaśnić proroctw Pisma, to w jaki sposób możemy je właściwie odczytać?
Z całą pewnością Bóg nie miał zamiaru pozostawić nas bez odpowiedzi. W samym Piśmie jest wskazanych bardzo wiele pouczeń, pozwalających nam właściwie odczytać proroctwa Biblii.
Przede wszystkim jednak należy wyeliminować pewne wypaczenia. Pismo Święte jest jedyną wykładnią proroctw biblijnych. Tak! Lecz to nie znaczy, że można dowolnie żonglować wersetami, łącząc je według własnego upodobania, budując historie manipulujące emocjami ludzkimi. Nieraz byłem świadkiem wycieczek kaznodziejskich, rozpoczętych od jednego wersetu, a kończących się, po przeprowadzeniu karkołomnej krasomówczej mowy, w ślepym zaułku. Jednak słuchacze będący pod wrażeniem erudycji, retoryki, sprawnej homiletyki, ciągle mieli wrażenie, że słuchają wspaniałego kazania, nie zauważając ewidentnych nadużyć, naciągania i rozwodnienia Słowa Bożego. Pismo pozwala zweryfikować niewłaściwe nauczanie. Należy w tym celu wziąć pod uwagę nie parę znanych i lubianych wersetów, lecz wszystkie księgi Pisma! Tak właśnie nauczał Pan Jezus i Jego apostołowie.
Paweł w 1 liście do Koryntian 14, 28 pisze: Prorocy niech przemawiają po dwóch albo po trzech, a inni niech to roztrząsają.
Nie ma tutaj mowy o bezkrytycznym przyjmowaniu od jednego wykwalifikowanego mówcy, wszystkiego, co powie w czasie godzinnego głoszenia. Porządek spotkania wierzących nakreślony przez Pawła w 14 rozdziale, wyklucza bierną postawę chrześcijan siedzących w ławkach i zmuszonych słuchać usankcjonowanych mówców. Zgromadzenie tworzyło grono wierzących gotowych na ustępstwo, współpracę, wzajemność, żywą wymianę słowa zachęty, objawienia, pouczenia, przyjmowania i oddawania, korygowania. Osoby przemawiające jako prorocy nie byli nietykalnymi personami, ich słowa podlegały roztrząsaniu, ocenianiu, osądzaniu. Przemawiający ustępował, gdy ktoś inny otrzymał objawienie. To, że ktoś twierdził iż „otrzymał objawienie” podlegało osądzeniu przez zgromadzenie. Nikogo nie powinno paraliżować, gdy jakiś człowiek odznaczający się wyjątkową charyzmą i silną osobowością, stanowczo oznajmia, że ma słowa od Pana. Zgromadzenie wierzących to nie parada błyskotliwych osobowości! Jest to uczta przy jednym stole, gdzie wszyscy są równi, a ci najwięksi stoją za ich plecami jako lokaje.
Ew. Łuk. 22, 24-27:
Powstał również spór między nimi o to, który z nich zdaje się być największy. Lecz On rzekł do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przyjmują nazwę dobroczyńców. Wy zaś nie tak [macie postępować]. Lecz największy między wami niech będzie jak najmniejszy, a przełożony jak sługa! Któż bowiem jest większy? Czy ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy? Czyż nie ten, kto siedzi za stołem? Otóż Ja jestem pośród was jak ten, kto służy.”
Tak więc Bóg zabezpieczył swój lud przed wypaczonym wykładem Pisma Świętego. W tym celu powołał zgromadzenia wierzących, na których nie może zaważyć słowo jednej osoby. Podobieństwo do ciała, ma nam uświadomić charakter współpracy wewnątrz zgromadzenia odrodzonych z Ducha Świętego. Aby pierwsza wykładnia proroctw biblijnych – zapisane Pismo Święte – mogła w pełni spełnić swoje zadanie, które wskazane jest m. in w 2 Tym. 3, 16-17 „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości; Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany”, potrzeba, aby zgromadzenia wierzących odbywały się wg wskazań 1 Kor. 14, 26-40. Paweł podsumował te wskazania następującym stwierdzeniem „Jeżeli komuś wydaje się, że jest prorokiem albo że posiada duchowe dary, niech zrozumie, że to, co wam piszę, jest nakazem Pańskim”. Nie możemy mieć wątpliwości. Paweł stanowczo potwierdza, że wszystko co napisał odnośnie porządku w czasie zgromadzenia, jest nakazem Pańskim! Jeszcze bardziej zastanawiające jest zdanie wcześniejsze: „Czyż od was wyszło słowo Boże? Albo czy tylko do was przyszło?”. O czym tutaj Paweł pisze? Koryntianie, nie macie wyłączności na zrozumienie słowa Bożego! Tak odczytuję ten tekst. Słowo Boże to Chrystus Jezus, Słowo stało się ciałem. My, ilu nas jest wierzących odrodzonych z Ducha Świętego, stanowimy jedno ciało. Jesteśmy ciałem Jezusa Chrystusa. Czy dostrzegamy zależność Słowo Boże – Ciało Jezusa Chrystusa? Jeśli dobrze to rozważymy, musimy przyznać, że Słowo Boże łączy wszystkie członki Ciała. Jak to wygląda w praktyce? Właśnie tak, jak czytamy w 1Kor. 14,26-40. Nikt na takim zgromadzeniu nie ma prawa dominować, gdyż nad ciałem dominuje głowa, a nią jest Jezus Chrystus. Nikt nie jest ważniejszy od innych, gdyż ciało działa w zgodzie samo ze sobą. To oznacza, że ciało działa pragmatycznie. Ręka nie rośnie sama dla siebie i nie przerasta innych części ciała, nie dominuje nad nimi. Całe ciało posługuje się ręką dla własnych celów! Tak jest z każdym innym członkiem. Tak działa ciało! Jeśli jest inaczej, mamy do czynienia z wypaczeniem. Nauczyciele Słowa nie zajmują wyjątkowej pozycji. Jeśli robią to ludzie naprawdę powołani przez Boga, efektem tego będzie życie wewnątrz ciała. Nie dopuszczą do stagnacji, bierności, pasywności reszty ciała. Jeśli jednak zajmą się tym ludzie przedsiębiorczy, charyzmatyczni, błyskotliwi, lecz nie powołani przez Boga, zdominują ciało swoją osobowością. Zgromadzenie stanie się ociężałą widownią. To grozi śmiercią. Na takim zgromadzeniu nikt nie bada pism, gdyż każdy zadowala się miksem pokarmowym, podawanym systematycznie przez profesjonalnego duchownego. Nauczyciele mają zajmować odpowiednie, bardzo potrzebne, miejsce wewnątrz ciała, nigdy nad nim. Co więcej nauczyciele też podlegają korekcie. Dlatego są prorocy, śpiewający psalmy, pieśni duchowny (to też służy konkretnemu budowaniu ciała), wykładający języki (to również musi podlegać weryfikacji), otrzymujący wyjaśnienie rzeczy skrytych, czyli objawień (chodzi o całkiem realne zrozumienie rzeczy ukrytych – również weryfikowane). W takim porządku zgromadzenia, mamy możliwość uzyskać zrozumienie zapisanych proroctw biblijnych.
Świadectwo pisma potwierdzone jest przez Ducha Świętego. On jedynie może we właściwy sposób wyjaśnić proroctwa biblijne. Błędne nauczanie, wypaczające zapisane Słowo Boże, może być zweryfikowane poprzez solidne zbadanie samego pisma w gronie wierzących. Jednak zweryfikowanie prawdziwości świadectwa człowieka, powołującego się na prowadzenie przez Ducha Świętego może być trudniejsze. Wiele razy uczestniczyłem w spotkaniach modlitewnych, na których pewni ludzie z zapałem twierdzili, że mają objawienie od Boga, otrzymali jakieś słowo od Ducha Świętego. Jak sprawdzić czy mówią prawdę? Sprawę utrudnia to, że każdy na takim spotkaniu jest zdeklarowanym chrześcijaninem, więc niestosowne byłoby podważać czyjąś prawdomówność. A jednak musimy mieć pewność w sytuacji, gdy ktoś oficjalnie ogłasza, że ma objawienie od Ducha Świętego.
Zasada działanie jest taka sama, jak przy roztrząsaniu nauczania Słowa Bożego. Porządek zgromadzenia ukazany w 1 Kor. 14, 26-40. Jeżeli całe zgromadzenie odbywa się pod kierunkiem Ducha Świętego, wszystkie objawienia, proroctwa, nauczania muszą być w całkowitej zgodzie z zapisanym Słowem Bożym. Chodzi oczywiście o świadectwo całego Pisma, nie wybranych wersetów. Do tego właśnie powołanych jest wiele członków ciała, wśród których są różnorodnie obdarzeni ludzie przez Ducha Świętego. Ma to się odbywać zarówno przez ducha, jak i rozumem. Poprzez ducha Bóg objawia rzeczy ukryte, za pomocą rozumu następuje weryfikacja, na podstawie solidnego badania Pisma Świętego. Proroctwa biblijne nie mogą być w inny sposób wyjaśnione wierzącym ludziom, jak tylko przez świadectwo Pisma i Ducha Świętego, według zasad podanych przez samego Boga w Biblii. Kościół jest zbudowany na fundamencie apostołów i proroków. Musimy więc wsłuchać się uważnie w to co zostało przez nich napisane.

niedziela, 5 stycznia 2020

WIEKI UCISK

WIELKI UCISK

Słuchając rozpowszechnianych wśród ludzi teorii (zwłaszcza ze środowisk kościelnych), można nieraz stracić grunt pod nogami i paść ofiarą dezinformacji, dezorientacji, lub zwyczajnego ogłupienia. Na szczęście jest mocna podstawa – Pismo Święte.
 Spróbujemy wykasować na chwilę wszystkie wymysły czy spekulacje ludzkie i zbadać co naprawdę zapisano w Biblii. Sprawa dotyczy tzw. „wielkiego ucisku”.
Przejdźmy od razu do ważnych fragmentów Pisma.
Mat. 24, 15-21
„Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą w miejscu świętym (kto czyta, niech rozumie); Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry. Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, aby coś zabrać ze swego domu. Kto zaś będzie w polu, niech nie wraca, aby wziąć swe szaty. A biada brzemiennym i karmiącym w tych dniach! Módlcie się więc, aby wasza ucieczka nie wypadła w zimie albo w szabat. Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie”
Łuk. 21, 20-24
„A gdy zobaczycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wówczas ci, którzy są w Judei, niech uciekają w góry, a ci, którzy są wewnątrz miasta, niech wyjdą, a ci, którzy są na wsi, niech do niego nie wchodzą. Będą to bowiem dni pomsty, aby się wypełniło wszystko, co jest napisane. Lecz biada brzemiennym i karmiącym w tych dniach! Będzie bowiem wielki ucisk w tej ziemi i gniew nad tym ludem. I polegną od ostrza miecza, i będą uprowadzeni w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż wypełnią się czasy pogan.”
Obj. 1, 9
„Ja, Jan, który też jestem waszym bratem i współuczestnikiem w ucisku i królestwie oraz w cierpliwości Jezusa Chrystusa, byłem na wyspie zwanej Patmos z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa Chrystusa.”
Obj. 6,9-11
„A gdy otworzył piątą pieczęć, widziałem pod ołtarzem dusze zabitych z powodu słowa Bożego i świadectwa, które złożyli.
I wołały donośnym głosem: Jak długo jeszcze, Panie święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i nie pomścisz naszej krwi na mieszkańcach ziemi?
I dano każdemu z nich białą szatę, i powiedziano im, aby odpoczywali jeszcze przez krótki czas, aż dopełni się liczba ich współsług i braci, którzy mają zostać zabici jak i oni.”
Obj. 7, 14
„Odpowiedziałem mu: Panie, ty wiesz. I powiedział do mnie: To są ci, którzy przyszli z wielkiego ucisku i wyprali swoje szaty, i wybielili je we krwi Baranka.”
  W Ewangeliach czytamy jak Pan Jezus odpowiada na pytanie uczniów, sprowokowane jego słowami „ nie zostanie kamień na kamieniu, który nie zostałby rozwalony (dotyczy świątyni)”
„I zapytali go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to będzie miało stać?”

Czytajmy uważnie:

„Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą w miejscu świętym (kto czyta, niech rozumie).” Pisze Mateusz.

„A gdy zobaczycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie.” Pisze Łukasz.

Dalej relacja obu ewangelistów jest podobna, do pewnego momentu:
„Wówczas ci, którzy są w Judei, ... Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie.” Pisze Mateusz.
„Wówczas ci, którzy są w Judei, ... Będzie bowiem wielki ucisk w tej ziemi i gniew nad tym ludem. I polegną od ostrza miecza, i będą uprowadzeni w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż wypełnią się czasy pogan.” Pisze Łukasz.
Musimy przyjąć bez cienia wątpliwości, że Mateusz (Marek) i Łukasz relacjonują tutaj tę samą mowę Pana Jezusa Chrystusa.
Jeśli tak, wnioski muszą nasunąć się same. Nie będę nikogo obrażał tłumacząc coś tak oczywistego.

Dla wyraźniejszego naświetlenia:

Gdy Pan Jezus mówił te słowa do uczniów na górze Oliwnej, mógł być ok. 30 r. n. e.
W 70 roku n. e. Rzymski wódz Tytus zburzył świątynię w Jerozolimie.
Miasto Jerozolima zostaje ostatecznie zajęte i zburzone. Żydzi zostają usunięci z miasta i rozproszeni po wszystkich narodach.
Na miejscu świątyni jerozolimskiej Hadrian buduje świątynię Jowisza w 132 roku. Całe wzgórze świątynne zostaje zaorane.
Panowanie nad Jerozolimą przechodzi pod władanie kolejnych władców pogańskich.
To o czym mówi Pan Jezus, wg relacji Łukasza staje się prawdą:
„Będzie bowiem wielki ucisk w tej ziemi i gniew nad tym ludem. I polegną od ostrza miecza, i będą uprowadzeni w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż wypełnią się czasy pogan.”
Ucisk Jakuba zostaje zwieńczony w piecach krematoryjnych III Rzeszy.

Czym innym jest ucisk ludu Bożego odkupionego krwią Pana Jezusa Chrystusa.

Już Jan pod koniec I wieku naszej ery pisał:
„Ja, Jan, który też jestem waszym bratem i współuczestnikiem w ucisku... ”
Do wierzących w Tesalonice Paweł pisze:
„Gdy bowiem byliśmy u was, zapowiadaliśmy wam, że będziemy cierpieć ucisk, co się też stało, jak wiecie.”
W każdym czasie, w każdym miejscu, w całej historii, wywołani przez Pana Jezusa Chrystusa przechodzili przez ucisk. Przykładów takiego ucisku od początków istnienia Chrześcijaństwa jest setki, jeśli nie tysiące. Taki ucisk zapowiadał sam Jezus Chrystus i Jego Apostołowie.

sobota, 15 czerwca 2019

SPRAWA SZABATU



Sprawa Szabatu.
List do Kolosan 2, 16-17 “ Niech więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia lub picia, co do święta, nowiu księżyca lub szabatów. Są to cienie rzeczy przyszłych, ciało ( stan faktyczny ) zaś jest Chrystusa. ”
Bóg po raz pierwszy nakazał Izraelitom odpoczywać w siódmym dniu, gdy podarował im mannę - chleb z nieba. Jest o tym napisane w Księdze Wyjścia 16, 13-36.
Izraelici każdego dnia rano, przez sześć dni otrzymywali, każdy z nich, porcję potrzebną im do zaspokojenia potrzeb w jednym dniu. Otrzymali nakaz, aby nie przetrzymywać nic do następnego dnia. Niektórzy jednak zostawili sobie na zapas. To co zostawili zgniło, pojawiło się robactwo.
Jest to pierwsza wskazówka. Bóg, Ojciec oczekuje nie tylko posłuszeństwa, ale przede wszystkim ZAUFANIA. To jest pierwsze objawienie Szabatu - ZAUFANIE!
Co będzie jutro? Czy będzie manna? Czy Bóg jest godny zaufania?
Gdy nadszedł szósty dzień Izraelici zebrali podwójną część tego, co zbierali przez pięć dni. Zdziwieni przyszli do Mojżesza, pytając co mają z tym począć.
Mojżesz wtedy po raz pierwszy oznajmił Izraelitom, że Bóg przygotował dla nich odpoczynek. Dał podwójną część chleba, którą będą mogli zachować na następny dzień. To co zachowali tym razem nie zgniło.
Mojżesz przekazuje Słowo od Boga - odpocznijcie siódmego dnia, nie wychodźcie po mannę, to co macie, wystarczy.
Jednak niektórzy wyszli siódmego dnia szukając chleba.
Kolejny raz Bóg przez Mojżesza pyta:
"Wówczas Pan powiedział do Mojżesza: Jakże długo jeszcze będziecie się wzbraniali zachowywać moje nakazy i moje prawa?
Patrzcie! Pan nakazał wam szabat i dlatego w szóstym dniu dał wam pokarm na dwa dni. Każdy przeto z was pozostanie w domu! W dniu siódmym żaden z was niech nie opuszcza swego miejsca zamieszkania."
Nakazy i prawa o których mówi tutaj Bóg były takie: ZAUFAJCIE MI I ODPOCZNIJCIE WE MNIE!
Odpoczynek w Bogu - to oznacza Szabat. Nie jest to zbiór nakazów i zakazów, lecz postawa całkowitego zaufania Bogu. Dlatego Pan Jezus Chrystus i Apostołowie nie podnosili znaczenia czczenia jednego dnia (nie znajdziesz takiego tekstu w całym Nowym Testamencie). Wypełnieniem czwartego przykazania jest sam Jezus Chrystus - On jest naszym Szabatem. On jest chlebem, który zstąpił z nieba. Nie bez przyczyny rozmowa Chrystusa z Żydami, która odbyła się po rozmnożeniu chleba, została sprowadzona do manny podarowanej Izraelitom na pustyni. Nie ma tu mowy o jakieś przypadkowości. Bóg od tamtych dawnych dni dążył do odsłonięcia tajemnicy, czym naprawdę jest szabat. To Chrystus Jezus - On jest Szabatem, chlebem zstępującym z nieba. Warunek wypełnienia tego szabatu - ZAUFANIE. Właśnie tego uczył Jezus Mesjasz swoich uczniów.
Świętowanie szabatu (siódmego dnia tygodnia) nie jest niewłaściwe, nie świętowanie siódmego dnia też nie jest niewłaściwe. Niewłaściwy jest brak zaufania do Boga.
Znaczenie Szabatu – list do Hebrajczyków, Psalm 95.
Nakaz święcenia siódmego dnia, Szabatu, miał być z rozkazu Boga surowo przestrzegany. Złamanie nakazu święcenia Szabatu karany był śmiercią. Na Synaju Bóg Mojżeszowi przekazał prawa i nakazy dotyczące przestrzegania świąt, szabatów, ofiar. Złamanie rygorystycznych praw dotyczących rzeczy świętych – obrzędów, miejsc, odłączonych do tych celów ludzi – karany był śmiercią.
Dlaczego?
Ważne są tu pierwsze zdania w liście do Hebrajczyków (Hbr. 1, 1-2):
„Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat.”
Gdy Bóg szóstego dnia stworzył człowieka, umieścił go w przygotowanym dla niego ogrodzie. Potem odpoczął Bóg dnia siódmego. Zapamiętajmy przez chwilę ten obraz i przeczytajmy fragment Psalmu 95: 11 - „Przeto przysiągłem w moim gniewie: Nie wejdą do [miejsca] mego odpoczynku”.
Człowiek w ogrodzie chodził w Bożym odpoczynku. Bóg nie nałożył na człowieka, gdy go stworzył, żadnego nakazu przestrzegania jakichkolwiek obrzędów. Dlaczego? Nie było takiej potrzeby, bo człowiek chodził w Jego odpoczynku. Gdy Bóg przechadzał się pośród nich, odpoczywali w Nim – nie siódmego, czy innego dnia, lecz gdy On był pośród nich. Nie dziwiła ich Jego obecność, nie czuli się nią skrępowani. Byli w Nim, a On - Bóg w swoim odpoczynku, w którym pozostał po dokonaniu całego stworzenia, był z nimi.
Bóg musiał wiedzieć jak potoczą się wydarzenia – jest Bogiem. Stworzył człowieka jako szczególną istotę – na swój obraz. Nie stworzył tak żadnej innej istoty! Żaden anioł nie został stworzony na obraz Boga! Dlaczego? Otóż gdy Bóg stworzył człowieka istniało zło – ciemność. Bóg rozpoczął dzieło zniszczenia zła stwarzając ten świat i człowieka na nim. Stworzył istotą, z którą zamierzył i chciał związać się przymierzem miłości. Dlatego zaistniała ta bolesna konieczność pokazania człowiekowi, że ma alternatywę odwrócenia się od Boga. Skutkowało to niepohamowanym wylewem rzeki zła. Serce ludzkie z chciwością gąbki zassało wszystkie obrzydliwości, pogrążyło się w ciemności. Człowiek stał się głuchy na głos Boga, który w ogrodzie napełniał go radością.
Tutaj rozpoczyna się plan Boga, zmierzający do położenia ostatecznego kresu ciemności. Pod słowem ciemność kryje się całe zło – grzech, śmierć, degeneracja... .
Bóg przemawiał różnymi sposobami. Oczywiści musiał wiedzieć, że jego słowa zostaną odrzucone i zignorowane. Nieokiełznane zło rozbudzone w rodzaju ludzki próbowano w różny sposób okiełznać. Hammurabi skodyfikował prawo, które miało to na celu. Bóg po potopie ogłasza, że serce ludzkie jest złe od jego dzieciństwa Rdz. 8, 21:
„I PAN poczuł miłą woń, i PAN powiedział w swoim sercu: Nie będę więcej przeklinał ziemi z powodu człowieka, bo myśl serca człowieka jest zła od jego młodości” Wtedy przygotował Bóg drogę do wybrania jednego narodu, spośród wszystkich na Ziemi. Zawarł przymierze najpierw tylko z jednym człowiekiem – Abrahamem. Na czym opierało się to przymierze? Rdz. 15,6:
„I uwierzył PANU, i poczytano mu to za sprawiedliwość”
Nie na przestrzeganiu jakichkolwiek obrzędów. Oparte zostało na tym, że Abraham uwierzył Bogu. To był początek przyjaźni Boga z Abrahamem. Bóg nawet słowem nie wspomniał Abrahamowi, że jest zobowiązany przestrzegać obrzędu Szabatu – siódmego dnia. Ani jemu, ani Izaakowi, Jakubowi, synom Izraela, pokoleniom będącym 430 lat w Egipcie!
Dopiero po wyjściu z Egiptu, na pustyni, przed otrzymaniem przykazań na Synaju, Bóg po raz pierwszy nakazuje przestrzeganie Szabatu. Tam nadszedł czas uporządkowania doskonałego Prawa, które stało się sędzią nakładającym kary za każdy grzech. Złamanie każdego przykazania skutkowało odpowiednią karą. Złamanie obowiązku święcenia Szabatu karane było śmiercią.
Prawo wkroczyło, aby upadki się pomnożyły. Człowiek nie chciał i nie miał zamiaru odpoczywać w Bogu, dlatego aby wskazać mu drogę powrotną do życia w obecności Boga, nadane zostało przymusowe Prawo ujawniające przyczynę degeneracji życia człowieka.
List do Hebrajczyków wyjaśnia znaczenie służby Lewitów w Namiocie Zgromadzenia, symbolikę Miejsca Najświętszego, Świętego, ołtarzy i ofiar. Przede wszystkim jednak ostrzega przed ociężałym, ospałym słuchaniem i nieposłuszeństwem! Dotyczy to przede wszystkim nieposłuszeństwa Pomazańcowi posłanemu przez Boga. Ostrzeżenie jest powtórzone kilka razy:
Hbr. 2, 1-3 „Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża. Jeśli bowiem objawiona przez aniołów mowa była mocna, a wszelkie przekroczenie i nieposłuszeństwo otrzymało słuszną zapłatę, jakże my unikniemy [kary], jeśli nie będziemy się troszczyć o tak wielkie zbawienie?”
Hbr. 3, 1 „Dlatego, bracia święci, uczestnicy powołania niebieskiego, zwróćcie uwagę na Apostoła i Arcykapłana naszego wyznania, Jezusa”
Hbr. 3, 7-8 „Dlatego [postępujcie], jak mówi Duch Święty:
Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie,
jak w dzień kuszenia na pustyni”

Hbr. 4, 1 „Lękajmy się przeto, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Jego odpoczynku, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony”

Hbr. 6, 4-8 „Niemożliwe jest bowiem tych - którzy raz zostali oświeceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego i stali się uczestnikami Ducha Świętego, zakosztowali również wspaniałości słowa Bożego i mocy przyszłego wieku, a [jednak] odpadli - odnowić ku nawróceniu. Krzyżują bowiem w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko. Ziemia zaś, która pije deszcz często na nią spadający i rodzi użyteczne rośliny dla tych, którzy ją uprawiają, otrzymuje błogosławieństwo od Boga. A ta, która rodzi ciernie i osty, jest nieużyteczna i bliska przekleństwa, a kresem jej spalenie"

Sednem listu do Hebrajczyków jest objawienie czym jest służba Arcykapłańska Jezusa Chrystusa, według porządku Melchizedeka (nie Aarona), oraz wskazanie na drogę wejścia do odpocznienia w Bogu. W Hbr. 4, 1-13 pisząc o odpocznieniu w Bogu, wspomina Jozuego, który nie wprowadził ich do odpocznienia. Do jakiego odpocznienia? Do obrzędu siódmego dnia? Nie! Do czego miał ich wprowadzić Jozue? Do ziemi opływającej w mleko i miód, do miejsca odpoczynku i wytchnienia – w Bogu. Trzeba zwrócić uwagę na kolejność. Z Psalmu 95 dowiadujemy się, w którym momencie Bóg wypowiedział „Przeto przysiągłem w moim gniewie: «Nie wejdą do [miejsca] mego odpoczynku»”. Było to w Massa i Meriba. Co się tam wydarzyło? Massa oznacza kuszenie, Meriba kłótnię. Izrael kusił Boga i kłócił się z Nim, ich serca stały się twarde i nieprzejednane, mimo że zostali niedawno wyrwani z rąk Faraona i otrzymali chleb z nieba. W tym momencie Bóg przysiągł, że nie wejdą do Jego odpocznienia. Następnie list do Hebrajczyków sugeruje, że Jozue miał ich wprowadzić do odpocznienia. Jednakże obietnica z Psalmu 95 „Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych!”, nie odnosiła się do Izraela pod wodzą Jozuego, gdyż Psalm 95 został napisany przez króla Dawida, ok. 400 lat później. Obietnica wejścia do Bożego odpoczynku jest zatem aktualna dzisiaj.

Hbr. 4, 8-11 „Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do odpoczynku, nie mówiłby potem o innym dniu. A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego. Kto bowiem wszedł do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich. Spieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie szedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa.”
Szabat to nie obrzęd, lecz życie w Bogu i Jego odpocznieniu.